Czy 2025 będzie rokiem wyhamowania sprzedaży mieszkań w Polsce? Co mówią dane, eksperci i doświadczenie z rynku
Po dynamicznych wzrostach z ostatnich lat, rynek nieruchomości w Polsce zaczyna wyraźnie zwalniać. Pojawiają się pytania: czy to już koniec boomu? Czy 2025 rok będzie trudny dla sprzedających? I co to oznacza dla właścicieli, którzy planują sprzedaż mieszkania?
Najświeższe dane pokazują, że rynek wchodzi w fazę stabilizacji, a w niektórych segmentach – wyraźnego ochłodzenia. Popyt wciąż jest obecny, ale bardziej selektywny, a kupujący coraz częściej stawiają twarde warunki.
Co mówią dane? Spadki, stabilizacja, ostrożność
Zgodnie z raportem Otodom Insight – luty 2025, przygotowanym we współpracy z Polityką Insight:
-
Wzrost liczby ofert mieszkań na rynku wtórnym w największych miastach wynosi średnio +14% r/r,
-
Liczba transakcji na rynku wtórnym spadła o 12% względem analogicznego okresu rok wcześniej,
-
Ceny ofertowe w wielu lokalizacjach rosną wolniej niż inflacja, a w części przypadków (Poznań, Gdańsk, Wrocław) – nawet minimalnie spadły.
Z kolei dane NBP za IV kwartał 2024 r. wskazują, że średnia cena transakcyjna mieszkań w Poznaniu wyniosła 8 790 zł/m², co oznacza spadek o ok. 3,5% r/r.
Co na to lokalny rynek – przykład z Poznania
„Odczuwamy to codziennie – mieszkania sprzedają się wolniej, klienci są bardziej wymagający, a negocjacje twardsze niż rok czy dwa lata temu. Nie znaczy to jednak, że rynek się załamał. On po prostu dojrzał i wymusza profesjonalne podejście do sprzedaży. W 2025 roku wygrają ci, którzy wiedzą, jak się przygotować – a nie ci, którzy tylko wystawili ogłoszenie i czekają” – mówi Marcin Kiziorek, właściciel Imperial House Nieruchomości i licencjonowany pośrednik z Poznania.
Co oznacza spowolnienie dla sprzedających?
1. Dłuższy czas sprzedaży
Jeszcze w 2022 roku mieszkanie w dobrej lokalizacji potrafiło sprzedać się w 2 tygodnie. Dziś średni czas ekspozycji oferty to ponad 100 dni, a w przypadku większych mieszkań – nawet do 6 miesięcy.
2. Większe znaczenie szczegółów
Kupujący zwracają uwagę na dokumentację, koszty eksploatacyjne, historię budynku, planowane remonty we wspólnocie. Oferty „niedopracowane” po prostu przepadają.
3. Wzrost znaczenia ceny i prezentacji
Każdy element – od zdjęć, przez wycenę, po przygotowanie mieszkania – ma znaczenie większe niż kiedykolwiek wcześniej. Nieruchomości bez strategii sprzedaży mają trudniej.
Czy warto sprzedawać w 2025 roku?
To zależy. Jeśli:
-
masz dobrą lokalizację,
-
mieszkanie jest zadbane lub świeżo po remoncie,
-
cena jest realistyczna,
-
oferta przygotowana profesjonalnie,
…to wciąż możesz sprzedać szybko i korzystnie. Ale jeśli liczysz na cenę sprzed 2 lat lub wystawiasz „jak leci” – rynek szybko to zweryfikuje.
Jak się przygotować?
W 2025 roku nie da się już sprzedać mieszkania „na szybko”. Potrzebne są:
-
realna wycena,
-
uporządkowana dokumentacja,
-
atrakcyjna prezentacja (zdjęcia, opis, home staging),
-
strategia negocjacyjna,
-
wiedza o lokalnym rynku.
„Właściciele, którzy sami próbują sprzedać mieszkanie, często nie widzą drobnych błędów, które blokują transakcję. To może być nieaktualna księga, źle dobrana cena, albo po prostu sposób komunikacji z klientem. Czasem wchodzimy w temat po kilku miesiącach nieudanych prób sprzedaży i finalizujemy transakcję w 3–4 tygodnie. Dlaczego? Bo wiemy, co działa, co nie, i jak zbudować zaufanie kupującego” – podkreśla Marcin Kiziorek z Imperial House.
Podsumowanie: Czy 2025 to dobry moment na sprzedaż?
Nie ma jednej odpowiedzi. 2025 to rynek selektywny i wymagający, ale nie martwy. Sprzedaż wciąż jest możliwa – dla tych, którzy się do niej przygotują.
Dla jednych może to być dobry moment, by wycofać się z inwestycji. Dla innych – ostatni dzwonek, by sprzedać na sensownych warunkach przed dalszym spadkiem popytu.
Jedno jest pewne: działania rutynowe przestały działać. Warto stawiać na doświadczenie, wiedzę i profesjonalizm.
Artykuł sponsorowany